Dzisiaj coś w miarę szybkiego, czyli OOTD w postaci kolażu. ;) Każdy chyba lubi inspirację do stylizacji podane na tacy, a więc jest. To pierwszy post z tej serii, jednak wiem, że ten styl przedstawiania ubrań cieszy się dość dużą popularnością na innych blogach, dlatego też ja postanowiłam spróbować i mam nadzieje, że już niedługo zobaczycie kolejne wyżyny umiejętności obsługi GIMPa w tym stylu. Płaszcz ZARA Golf ZARA Kozaki Reserved Torebka ZARA Kolczyki H&M Spódnica ZALANDO (New Look) Nie byłabym sobą, gdybym trochę tego nie skomentowała. Możecie się dziwić, że dość różne odcienie beżu pojawiły się w tym zestawieniu i na pierwszy rzut oka to dość niepokojące rozwiązanie, jednak zaryzykowałam i jestem zadowolona z efektu. Oko człowieka w jednej chwili "z przyjemnością" patrzy na 4 kolory równocześnie, tzn. że nie przeszkadza nam nawet najbardziej zwariowana stylizacja, jeśli tylko ilość barw nie jest zbyt duża. Kiedy zwiększa się ona powyżej właśnie ty...
Też macie tak czasami, że czytacie akurat artykuł w czasopiśmie modowym, albo przeglądacie sklepy internetowe w poszukiwaniu idealnych ubrań i trafiacie nagle na określenia, które kompletnie nic Wam nie mówią? Przecież spodnie to spodnie, nie? No właśnie nie. ;) Większość przeciętnych 'użytkowników' mody wie co to rurki czy dzwony, większość również orientuje się jak wyglądają spodnie typu boyfriend. Jednak kiedy przychodzi czas na kuloty, cygaretki, bootcuty, chinosy czy szwedy, wtedy nic już nie jest aż tak oczywiste. Na wstępnie przyznam, że wiele z tych spodni różnią naprawdę niuanse, którymi nie każdy śmiertelnik musi się przejmować. ;) Ale! (Nie zaczyna się zdania od 'ale', tak wiem.) Znajomość tych terminów jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a na pewno może ona wiele ułatwić. Jeansy: 1. Rurki / Skinny jeans Rurki to właśnie ten model spodni, który z pewnością jest Wam bardzo dobrze znany. W ostatnich kilkunastu latach te jeansy zawładnęły totalnie na...
Mamy rok 2018, czas w którym robienie zakupów w lumpeksach, szmateksach, second-handach, lumpach (jak kto woli) przestało być powodem do wstydu. Sama instytucja lumepksów jest tak naprawdę bardzo młoda, ponieważ pierwsze sklepu z używaną odzieżą w Polsce powstały dopiero w PRL-u, natomiast w ogóle punkty tego typu zaistniały w zachodniej Europie w latach 60. XX wieku. Krótki czas w którym to second-handy zdążyły być traktowane pogardliwie, kontrowersyjnie, z rezerwą, aż wreszcie stały się "towarem" pożądanym. Myślę, że dla większości mniej zamożnych osób jest to piękny czas. Osobiście czuje się uwolniono choćby z jednego stereotypu, który mimo wszystko nie jednej osobie spędzał sen z powiek. ;) Ile to razy słyszeliśmy historię, że wstyd wejść do sklepu tego typu, że trzeba się ukrywać pod kapturem szerokiej bluzy, lub po prostu jechać do lumepksu w innym mieście, żeby przypadkiem nie spotkać jakiegoś znajomego na ulicy. Większość z nas czuje ulgę. Nadszedł czas na wol...
Komentarze
Prześlij komentarz