Mamy rok 2018, czas w którym robienie zakupów w lumpeksach, szmateksach, second-handach, lumpach (jak kto woli) przestało być powodem do wstydu. Sama instytucja lumepksów jest tak naprawdę bardzo młoda, ponieważ pierwsze sklepu z używaną odzieżą w Polsce powstały dopiero w PRL-u, natomiast w ogóle punkty tego typu zaistniały w zachodniej Europie w latach 60. XX wieku. Krótki czas w którym to second-handy zdążyły być traktowane pogardliwie, kontrowersyjnie, z rezerwą, aż wreszcie stały się "towarem" pożądanym. Myślę, że dla większości mniej zamożnych osób jest to piękny czas. Osobiście czuje się uwolniono choćby z jednego stereotypu, który mimo wszystko nie jednej osobie spędzał sen z powiek. ;) Ile to razy słyszeliśmy historię, że wstyd wejść do sklepu tego typu, że trzeba się ukrywać pod kapturem szerokiej bluzy, lub po prostu jechać do lumepksu w innym mieście, żeby przypadkiem nie spotkać jakiegoś znajomego na ulicy. Większość z nas czuje ulgę. Nadszedł czas na wol...
Komentarze
Prześlij komentarz