"Elementarz stylu" Katarzyna Tusk - recenzja książki
Pamiętam ten dzień kiedy w wieku czternastu lat dostałam swoją pierwszą paczkę z książkami do recenzji. Nic nie jest w stanie opisać mojego podekscytowania i wielkiej dumy, że wydawnictwo książkowe chce mojej opinii, że to co pisze, nie tylko ma sens ale i jest ważne dla ogólnej publiczności.
Dziś trochę się przebranżowiłam, to prawda, ale nic nie zmieni przyjemności, jaką odczuwam trzymając w ręku pięknie oprawiony papier.
Dlatego też, jak za starych dobrych czasów - przychodzę dziś do Was z recenzją książki, o której z pewnością słyszała, każda osoba interesująca się modą w Polsce.
,,ELEMENTARZ STYLU''
Katarzyna Tusk
Od strony technicznej...
Wiadomo, pierwsze co widzimy to okładka. Ta, którą akurat mamy w ręku jest idealnym przykładem dobrze wyważonego minimalizmu. Oprawiona w piękny papier, na którym odczuwamy teksturę przypominającą właśnie te stare szkolne elementarze, z czasów, kiedy ja jeszcze nawet nie zaczęłam raczkować. ;)
Kolejna rzecz to oczywiście grafika. Zanim jeszcze zajrzałam na tył książki, żeby sprawdzić kto stworzył ten rysunek, to już przeczuwałam, że Pani Kasia raczej nie zostawiłaby takiego poważnego zadania komuś innemu, więc stworzyła ją sama.
Osobiście jestem fanką takich minimalistycznych okładek, które są wierne klasycznym barwą. Dzięki temu nie możemy zaprzeczyć, że ta książka ma w sobie coś instagramowego. Jest idealnym materiałem do robienia jej zdjęć, w wielu warunkach się obroni, będzie pasowała do prawie każdego tła i zawsze będzie wyglądała tak samo dobrze.
Zdjęcie, które widzicie jako pierwsze w tym poście to mój prosty przykład idealnego zdjęcia na instagrama z tą książką. Co myślicie?
Sama lektura składa się z 236 ponumerowanych stron, plus trzy strony z informacjami o redakcji i konkretnym wydaniu. Książka nie składa się ze zwykłych żółtawych kartek wypełnionych czarnym tekstem, ale jest złożona ze świetnej jakości papieru o wysokiej gramaturze, dlatego też jakość zdjęć, z których składa się myślę, 1/3 książki, jest tak wysoka.
Od strony merytorycznej...
"Elementarz stylu" Katarzyny Tusk jest zdecydowanie bardzo łatwą lekturą. Dzięki sporej ilości zdjęć i łatwemu językowi, którym posługuje się Pani Tusk, szybko przechodzimy do ostatniej strony. Muszę przyznać, że nie towarzyszył mi przy tym żaden niedosyt, a to w moim przypadku rzadko się zdarza.
Książka składa się z czterech części, które odpowiadają formie bloków tematycznych. Dzielą one rozdziały na konkretne typy, dzięki czemu zdecydowanie łatwiej nam zrozumieć o czym będzie mówiła autorka.
Pierwsza część to niezaprzeczalnie mój faworyt. Możemy dowiedzieć się z niej jak w łatwy sposób skomponować swoją szafę i ile tak naprawdę powinnyśmy mieć ubrań, żeby zawsze mieć w co się ubrać. W tym bloku spotykamy się z najbardziej, moim zdaniem, sensownymi radami modowymi z całej książki. Dostajemy nawet konkretną listę ubrań, które według Pani Tusk, każda kobieta powinna mieć w szafie. Bardzo subiektywnie uważam, że lista ta jest dobrze skomponowana i podpisuję się pod nią obiema rękami. ;)
W drugiej części autorka skupia się na tym jak się ubrać na konkretne wydarzenia z którymi spotykamy się nie tylko na co dzień, zaczynając od imienin cioci, przez wyjazdy za miasto, aż do wielkiej gali. Moje odczucia odnośnie tej części są dość sprzeczne, ponieważ mam wrażenie, że brakuje w tym wszystkim trochę elastyczności? Tak naprawdę, ile z nas obowiązkowo zakłada szpilki, kiedy zaprasza przyjaciół na kolację w sobotni wieczór? Ile jest kobiet, które do krótszej spódnicy (tj. przed kolano) nigdy nie zakłada bluzki z dekoltem? Osobiście mogę policzyć takie osoby na palcach jednej ręki. Wiem, wiem. Może to ja żyje w dziwnym świecie po prostu. ;)
Trzecia część to opis czterech stylów, opis ubioru i życia kobiet z czterech różnych, bardzo charakterystycznych miast świata: Mediolan, Paryż, Nowy Jork i Londyn. Dostajemy garść rad, jak wyglądać, a przynajmniej jak czuć styl tych konkretnych miejsc i co powinno znaleźć się w naszej szafie, żeby ten styl najlepiej oddać. Nie byłabym sobą gdybym nie dodała czegoś od siebie. Po pierwsze uważam, że to świetny pomysł. Autorka ukazuje nam jak kobiety bardzo się różnią w zależności nawet od tego gdzie mieszkają i taka podróż po świecie mody wydała mi się bardzo interesująca. Po drugie to uważam, że ta część jest bardziej dodatkiem niż częścią książki. Dlaczego? No cóż.. Jeśli to elemantarz stylu, naszego stylu, którego szukamy i uczymy się kochać ubrania i siebie takie jakie jesteśmy, to uważam, że niepotrzebna jest nam kalka stylów miast z innych krajów. Może i jest to wartościowa inspiracja, ale chyba dopiero kiedy odkryjemy co tak naprawdę same mówimy o sobie przez to co na siebie wkładamy. Raczej nie każda Małgosia musi być zaraz paryżanką, a Dagmara dziewczyną z Nowego Jorku, nie? Może być przecież po prostu Kasią, która lubi wszystkie te style, nie zastanawiając się jak konkretnie upodobnić się do konkretnego.
Końcowy blok miał nas z pewnością zaskoczyć. "Oszukałam cię. Ubrania nie decydują o stylu". Taka nazwa rozdziału mogła nie jedną kobietę wprowadzić w konsternację. I tutaj należy się wielki ukłon Pani Katarzynie Tusk. Brawo za pomysł! Nie ma to jak przeczytać książkę o stylu i dowiedzieć się, że nie ma to zbyt wiele wspólnego z ubraniami. Bez żadnego poziomu ironii, czekałam na to!
Z pewnością napiszę kiedyś post o tym jak być damą w naszym szybkim i smutnym świecie, a ten blok dokładnie o tym mówił. Autorka starała się ukazać, że ważniejsze jest zachowanie niż wygląd i to była zdecydowanie najcenniejsza rada jaką każda z nam mogła wynieść z tej lektury. Jeszcze raz: brawo!
Przyznam szczerze, że właśnie tego oczekiwałam po tej książce. Zanim jeszcze dostałam ją do ręki czułam, że będzie to bardzo szybka do przeczytania lektura, pisana bardzo prostym językiem i nie pomyliłam się. Jednak mimo tego, że 1/3 książki to zdjęcia, wcale nie żałuje jej kupna. "Elementarz stylu" jak sama nazwa wskazuje miał być początkiem poszukiwania samej siebie, nie tylko w ubraniach, więc domyślam się, że raczej nie miała być to książka dla stylisty. Dlatego też tak bardzo ją szanuję!
Brakuję w naszym świecie lektury specjalistycznej o modzie, jest ich naprawdę niewiele porównując do innych dziedzin, ale takich książek dla modowych laików jest jeszcze mniej.
"Elementarz stylu" Katarzyny Tusk to pozycja idealna do porannej kawy, czy wieczornego kakao. Przeczytasz ją szybko i z przyjemnością. Idealna na początek Twojej modowej drogi, idealna do szukania swojego stylu. Tylko nie zapomnij, nie kopiuj! Inspiruj się.

Komentarze
Prześlij komentarz