Czy będę Lady?

Tytuł posta ma większy sens, nie martwcie się. ;)

Otóż na zdjęcia do tej stylizacji wybrałam się do parku w Radziejowicach, na którego terenie mieści się pałac, w którym nagrywany jest program ''Projekt Lady" na TVN.
Był to zdecydowanie dzień należący do tych ciepłych, nie tylko od temperatury w powietrzu, ale i od samej atmosfery. Rodzinny wypad na zdjęcia zdarza się raczej rzadko, ale tym razem ze względu na urlopy moich rodziców, zaszczycili mnie oni swoją obecnością.

Park w Radziejowicach jest naprawdę duży. Otacza on jezioro, które bez problemu można obejść kierując się wyznaczonymi drogami. Fakt, że znaczna część trasy prowadzi przez mały lasek tylko uprzyjemniła nam spacer, dając odetchnąć od przytłaczającego słońca.
W samym pałacu akurat coś nagrywali, z moich obserwacji wnioskuje, że mógł być to spot reklamowy, dlatego też nie było możliwości zwiedzić tych pięknych wnętrz. Właściwie nie wiem jak to wygląda kiedy nie ma w tym miejscu kamer, czy można po prostu wejść do pałacu, żeby go zwiedzić? Sami ze względu na ilość osób kręcących się po 'planie' nawet nie pytaliśmy o to. Jeśli wiecie coś na ten temat, albo mieszkanie w tej okolicy to dajcie proszę znać w komentarzach.

Słońce. Rodzina. Urlop.

Uwielbiam takie dni!



Jak pewnie zauważyliście moje stylizacje są bardzo minimalistyczne. Raczej nie jestem obwieszona setką łańcuszków i bransoletek, tak jak inne kobiety na instagramie. Nie lubię dokładać do stylizacji części garderoby, które nijak nie mają się do reszty, tylko po to, żeby było więcej.
Każdy z nas zna cytat Coco Chanel o tym, żeby zdejmować jedną rzecz za każdym razem jak jesteś gotowa do wyjścia i spojrzysz w lustro.
Nie jestem geniuszem stylu i na pewno nigdy nie będę się za kogoś takiego uważała, ale ja raczej nie potrzebuję tej rady. Zawsze ilość składników mojej stylizacji jest minimalna, to znaczy, że po prostu wiem kiedy już jest wystarczająco.


Sukienka, którą mam na sobie towarzyszy mi w sumie od czterech lat na różnych letnich imprezach. Pamiętam, że kupiłam ją w H&M i jej cena w przybliżeniu wynosiła jakieś 60 zł.
Raczej ją lubię, chociaż powiem szczerze, że projektant nie przemyślał formy suwaka na placach, który ciągnie się przez całą górną część ciała i jest niewygodny kiedy np. chcemy się o coś oprzeć czy po prostu się położyć.



Połączenie bieli i różu to pewny, bezpieczny sposób na odpowiednie zestawienie ubrań i dodatków. Nie ma odcienia różu, który kłóciłby się z czystą bielą, a nawet tą złamaną. Do tego standardowe dodatki w złocie, czego chcieć więcej?
Mimo że złoto nie jest idealne dla mojego typu urody, to na modne teraz gold rose jestem w stanie przystać i uważam, że nawet przy mojej bladej skórze, ten rodzaj złota jest w stanie się obronić.




Uwaga, pojawiła się pierwsza droższa rzecz na moim blogu!
Żarty żartami, ale tak jest. ;) To zegarek Michaela Korsa, pożyczony od młodszej siostry, więc nawet nie jest mój.
Jeśli zastanawiacie się dlaczego nosze zegarek na prawej ręce, a nie tak jak większość ludzi na lewej, to już spieszę z wyjaśnieniami!
Jak być może, zauważyliście na poprzednich zdjęciach, zawsze noszę torebkę na lewym ramieniu. Zostało mi tak jeszcze z czasów gimnazjum i w tej chwili każda torebka powieszona na prawym ramieniu, najzwyczajniej w świecie mi spada.
Skoro jeden z dodatków, tak znaczący w stylizacji jak właśnie torebka wisi po lewej stronie mojego ciała, to nie mogę sobie pozwolić na zakładanie również tam zegarka. Dlaczego? W takiej sytuacji znacząco obciążyłabym sylwetkę i straciła odpowiednie proporcję. Jeśli więc jesteście obwieszone dodatkami, bransoletkami czy pierścionkami na jednym ręku, to proponuję coś równie rzucającego się w oczy po drugiej stronie, tylko wtedy zachowacie równowagę, czasami nawet dosłownie. ;)



Kocham buty na obcasie za to jak wyglądają, nie lubię ich za to jak nieprzyjemne bywają w upały po kilku godzinach, no ale jednak uwielbiam za to jak się w nich czuje.
Z nimi właśnie tak jest, nigdy nie jesteś pewna czy to dobry pomysł, żeby je założyć na zwykły spacer, ale i tak po nie sięgasz od czasu do czasu. Choćby po to, żeby sobie przypomnieć jak w kilka sekund stajesz się seksowną kobietą, nie tylko zewnętrznie ale i umysłowo.
Buty które tu widzicie to New Look, tegoroczna kolekcja. Kosztowały 120 zł.



Torebka, którą wybrałam do stylizacji na początku w ogóle mi się nie podobała. W dość (nie oszukujmy się) tandetne kwiatki, do tego różowa?! A jednak było w niej coś.. francuskiego. 
Nie pomyliłam się. Jako dodatek do bazowej (jasnej) stylizacji nadała się idealnie i moim zdaniem w tej stylizacji jest naprawdę bardzo paryska, choć kosztowała jedynie 50 zł. ;)


Jeśli chodzi o okulary, to napiszę tylko tyle: lubię to zdjęcie. ;)



Myślę, że moja stylizacja niekoniecznie wpasowała się w styl, który jest narzucony dziewczyną, chcącym zostać damą w programie "Projekt Lady", ale myślę, że jeszcze trochę i dojdę do ideału. (Bardzo nieskromne podejście.)

Podoba Wam się taka klasyka w barwach?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

OOTD #1

Rodzaje spodni: Jeansy (Garderoba w kilku słowach cz.1)

Co z lumpeksem?